Kapłan Chepén
W agonii, trzydzieści lat temu, moja babcia Filomena szeptali do ucha kapłana, którzy wzięli udział:
"Ojciec Ojca. Zobaczysz, że pani, która jest w pokoju? Jest śmierć. Oferta napojów lub służyć pić, które są zapisywane na mój pogrzeb. Biedne! Musiał być bardzo zmęczony ... z pracy, jaką wykonujecie każdego wieczoru!
Fernando Rojas Morey, proboszcz Chepen, spojrzał w kierunku pokoju i nikogo nie widzieli. Jednak, aby nie chce starych, wypełnionych szkła lemoniady, szedł do pokoju, zostawiając napój na stolik i udawał, że do dialogu głośno pani, że wszyscy mamy do odwiedzenia kiedyś. Kiedy wrócił do pokoju, jego parafianin wdzięczny i spokojny sen.
Ojciec Fernando obchodzi w tych dniach pięćdziesiąt lat jako kapłan, czterdzieści pięć do którego doszło w Chepén. W tym czasie jego chrześcijaństwo było "jak Mother Teresa z Kalkuty w zachęcaniu ludzi do dzieł miłości i przyjąć ją jako najlepszego sposobu podejścia do Boga.
Santo i rebeliantów zobowiązała się do ubogich, kapłan zawsze rozumiane Chepén
że ubóstwo jest zła diabeł, a także w wyniku ucisku niektóre osoby, w stosunku do innych. Tyle razy słyszeliśmy, jak mówił, że ubóstwo, które odczłowiecza człowieka jest obrazą nieba. Praca na rzecz zniesienia biedy, dodał, jest praca na rzecz Królestwa Bożego.
Nie pobyt w słowach. Kiedy rozpoczął swoją posługę, podnoszenie chepenanos zobaczyłem cegły i umieszczenie ich jedna nad drugą, aby np. dla grup rodzin, którzy chcieli mieć szkołę, piekarnię lub społeczności własnością radiowych. Można powiedzieć, że dwanaście parafii jedzących, że obecnie istnieją, zostały poruszone przez ojca w swoje ręce Fernando.
Chepén jest największym miastem Jequetepeque dolinę rzeki. Chociaż region tradycyjnie ryż przeznaczony do wszystkich Peru, dziewięciu na dziesięciu młodych mężczyzn następnie skazany - na ich problemy finansowe, aby pobyt w szkole podstawowej, pracujących w miesiąc sadzenia i zbiorów i snujące się po ulicach wszystkich pozostałą część roku.
Wraz z nimi przy nim kapłan założył San Juan Bosco instytutu, oprócz badań Center, jest także pracy i produkcji, gdyż prowadzi do swoich uczniów w klasach pierwszych w różnych specjalnościach technicznych.
To nie wszystko: cała szkoła wyszła z parafii Chepen. Ojciec Fernando's sprzedał swoje Volkswagen i dom, który miał służyć jako dom dla ostatnich latach swojego życia, i starały się ustalić jego koszuli - tak, aby jego chłopcy bezpłatne szkolnictwo wyższe, Uniwersytet Jana XXIII.
Siły zainteresowanych i bardzo komfortowe dla nich, kiedy zamknięto klasztor miał sześć lat działalności. Jednak nie mogłem narzekać, że w krótkim czasie udało się formularz dwie klasy inżynierów systemowych, rolno-spożywczy inżynierów, pielęgniarek i administratorów.
Czy zatrzyma się na polu edukacji? No, no way! Musiałem coś zrobić dla bezrolnych. Przez prawie rok, kapłan szedł Chepén kółko pustyni w pobliżu doliny. W końcu znalazł jedną, no skał i łatwe poziomowanie. Nie założył rolniczej spółdzielni "Tahuantisuyo.
Co z wodą? Że właściciel gruntu, ponieważ nie mają nawadniania. Co zrobić, aby otrzymać wodę?
To wstrząsnęło trzymać na tle nieba i wołał do Boga na pustyni, ponieważ jest to nowoczesna proroka. Bardziej realistyczna i donkiszoterii, pomyślał z wiatrakami. Nikt nie używał, ale pokonał Fernando. Dzięki pomocy niemieckiej parafii niekoniecznie ogromne i zobowiązała katolickiej, pewnego dnia, gdy wiatr odwrócił ostrze wiatrakami i woda zaczęła płynąć do powierzchni.
Fernando następnie wręczył ukochanej ziemi biednych chłopów. W krótkim czasie głównymi zielony odcień, co zostało opuszczone. Te dni, kwitnący biznes obraca 35.
"Kto nie musiał znosić udręki, nie rozpoczął się prawdziwy chrześcijanin." - Powiedział Augustyn. Niektóre bogate ambitne chciała wziąć ziemi "Tahuantisuyo" i starł się z jego założycieli. Ponieważ nie mógł kupić, zagroził, że go zabije. Wreszcie anonimowych pism sposób faktów.
Potrzebowali kogoś, kto korzysta z immunitetu, i kupił kilka monet do polecenia morderców "Rodrigo Franco". Grupa z nich przyszedł w nocy i stał Chepén w pobliżu kościoła. We wczesnych godzinach porannych w otoczeniu kościoła z potężną eksplozję. Na drugiej w nocy, w domu, gdzie spał ksiądz wiał. "A ojciec Fernando? ... Kiedy miał pięć minut do godziny, opuścił w pośpiechu i na innych drzwi do opieki nad umierającego człowieka, który chciał, aby jego ostatniego namaszczenia.
Ta historia nie kończy się liczy, ponieważ już teraz kapłan Chepén buduje nowe miasta. "New Monte Grande" o nazwie i ciągników już zrównane sto hektarów, co dzieje się dla ludzi rozwiązania dla rodzin, które nie mają metr ziemi teraz, gdzie postawić stół, kuchnia i kilka łóżek.
Zakończenie mogę powiedzieć, to historia pani Filomena.
Nie moja babcia zmarła tego samego dnia. Minęło kilka tygodni przed odlotem do nieba, aw tym czasie ona i miałem okazję śmiać się niewiele.
- Ona, to nie! - Powiedział mi Pamiętacie dowcip uważaliśmy go? Ojciec jest niewinny .- powiedział Fernando. - Wyobraź sobie, idź do pokoju, aby zaoferować lemoniady na śmierć! Nie wiedziałem, byłem drażnią go.
Śmialiśmy się chwilę, a potem moja babcia nalegała:
"Innocent ... tak jak powinno być świętych i buntowników.
Dziś po południu zadzwoniłem do ojca Fernando. Zadzwonię do mnie przyznać, ponieważ jest to jeden z nielicznych kapłanów, którzy zwolniony mnie. I modlę się powiedzieć modlitwę za mnie i mojej babci, przez żart, że ona i ja trzydzieści lat temu.





































